Marketing w dobie kryzysu

Podaj dalej


Od końca grudnia 2008 zauważam, że coraz więcej firm pod wpływem swoistej „fobii” kryzysowej zaczęło znacznie ciąć swoje budżety marketingowe. Niestety, ale marketing i reklama są jednymi z tych obszarów, które „idą pod nóż” pierwsze. Początkowo ten stan zauważalny był w przypadku firm z kapitałem zagranicznym, które w Polsce mają swoje przedstawicielstwa, ale z czasem również polskie firmy zaczęły naśladować konkurencję. Co ciekawe taktyka wyczekania już zaczyna być zauważalna – firmy z początkiem roku zaczęły gwałtownie „zamrażać” swoje budżety marketingowe (głównie reklamowe). Z ostatnich danych wynika, że najbardziej cięcia odbiją się na prasie, której przychody z reklamy zmniejszą się w porównaniu z 2008 rokiem o około 10%.

Wszyscy analitycy powtarzają jak mantrę tezę, że jedynie zeszłoroczną dynamikę przychodów z reklam utrzyma telewizja, a zwiększy ją nieznacznie internet (Forum 2008 IAB Polska). I zapewne jest w tym dużo racji. Ale przy wygłaszaniu tego typu tez należy nie zapominać o kilku aspektach.

Po pierwsze żaden z ekonomistów nie jest w stanie powiedzieć jak dalekie skutki gospodarcze będzie miał obecny kryzys i ile faktycznie potrwa. Są głosy np. Ministra Rostowskiego, że należy się przygotować na kryzys, który może potrwać „od pięciu do siedmiu lat”. Szczerze przyznam, że nie wyobrażam sobie jak będzie wyglądało tworzenie budżetów marketingowych w sytuacji kiedy słowa Ministra Finansów się ziszczą.
Marketing w dobie kryzysu
Marketing w dobie kryzysu

Po drugie pomimo spowolnienia są firmy, które ze względu na specyfikę swojej branży utrzymają swoje budżety reklamowe na podobnym poziomie jak w latach poprzednich (np.: branża FMCG czy też farmaceutyczna). Chociaż w przypadku tej drugiej może dojść do pewnych ograniczeń (np.: zapisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z września 2008, które ograniczają kontakty przedstawicieli firm farmaceutycznych z lekarzami). No i oczywiście branża finansowa, której kampanie reklamowe są najbardziej widoczne nawet dla przeciętego konsumenta – chociaż w wyniku wydarzeń na rynku sytuacja ta bardzo szybko może ulec zmianie.


I po trzecie jak pisze klasyk reklamy (David Ogilvy autor książki "O reklamie") wydatki na reklamę można obniżać w czasie koniunktury, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wydawać na budżety reklamowe w czasie kryzysu. Ciekaw jestem ile polskich firm właśnie tak postępuje...


Zobacz także wpisy o podobnej tematyce:

0 komentarze :

Publikowanie komentarza